Skandynawia w polskim wydaniu

Koncepcja aranżacji mieszkania zakładała styl skandynawski, właścicielom zależało na mieszkaniu przytulnym, komfortowym, w którym będzie można rodzinnie wypoczywać po pracy. We wnętrzach dominuje biel, która jest przełamana mocnymi akcentami kolorystycznymi oraz naturalnym drewnem w dodatkach, zabudowie meblarskiej czy schodach.

Mieszkanie znajduje się na ostatnim piętrze w bloku czteropiętrowym i zajmuje dwa ostatnie poziomy. Architekt Magdalena Marszałek zaproponowała wyburzenie prawie wszystkim ścian na niższym poziomie (z wyłączeniem toalety), tak aby otworzyć przestrzeń i wpuścić do strefy dziennej więcej światła. W salonie głównym elementem jest welurowa kanapa w kolorze butelkowej zieleni na tle ściany z cegły z odzysku oraz duży regał na książki, zaprojektowany na wymiar. Na kanapie dla podkreślenia kolor ceglanej ściany zostały dobrane poduszki w pomarańczowym kolorze. W rogu przy oknie z shuttersami stanął barek i wygodny fotel, w którym można się zatopić z lampką wina i dobrą książką po długim dniu pracy. Shuttersy były wykonane na zamówienie, to świetne rozwiązanie do wnętrz skandynawskich i nie tylko. Nadają wyjątkowego klimatu i wpuszczają rozproszone światło, dzięki któremu mamy we wnętrzu ciekawą grę światła i cieni. Ściana telewizyjna miała nie być najważniejszym punktem w salonie, dlatego znajduje się tam tylko długa szafka z lakierowanymi frontami w kolorze szarym oraz regał zamknięty z dekoracyjnym fornirowanym frontem. Kuchnia została utrzymana w bieli, lakierowane białe fronty, biały kamienny blat, całość dopełniają białe sprzęty RTV, które wtapiają się w całość. Akcenty w postaci drewnianych hokerów na metalowych nóżkach, bambusowe żaluzje czy makramy na kwiaty w oknie to delikatne akcenty kolorystyczne, które spójnie współgrają z całym charakterem wnętrza. Cały poziom (oprócz łazienki) ma jednolitą podłogę dzięki czemu powierzchnia optycznie wydaje się jeszcze większa.

W korytarzu są piękne drewniane, olejowane schody na tle cegły, które prowadzą na górę do części sypialnianej. W sypialni oprócz łóżka małżeńskiego znajduje się również miejsce pracy dla domowników. Długie biurko, półki i zamykana witrynka ładnie wpisuje się w szarą przestrzeń sypialni. Całość jest zaprojektowana przez architektkę Magdalenę Marszałek według potrzeb inwestorów. Duże łóżko stanęło na tle grafitowej ściany pokrytej panelami dekoracyjnymi 3D, pomalowanych farbą. Po dwóch stronach łóżka wiszą szklane lampy, które wieczorem ładnie podkreślają falującą strukturę ściany. Na górze znajdują się też pokoje dla dzieci. Ściany w kolorze białym, podkreślone tapetami i naklejkami dekoracyjnymi budują kolorową przestrzeń, dając również możliwość zmiany aranżacji, gdy dzieci będą dorastać. Tutaj dużo do powiedzenia mieli sami mieszkańcy pokoi, którzy określili architektce jakie kolory lubią i czym najchętniej się bawią. To były wytyczne do stworzenia indywidualnych pokoi dla dzieci.

W mieszkaniu są dwie łazienki, mała łazienka na niższym poziomie dla gości i łazienka główna dla domowników. Obie są spójne dzięki zastosowaniu jednakowej kolorystyki, choć zostały tam użyte inne kolekcje płytek. Wiążące jest drewno w obu pomieszczeniach. W łazience gościnnej została wykonana otwarta zabudowa pod umywalkę z otwartymi półkami, gdzie można ładnie wyeksponować złożone ręczniki, duże okrągłe, ścięte lustro przy ścianie dodaje łazience stylu i nadaje jej indywidualnego klimatu. W łazience domowników została zaprojektowana duża zabudowa z ryflowanymi frontami, w której zostały schowane pralka i suszarka. Znalazło się tam również wiele miejsca na przechowywanie kosmetyków. Na wprost wejścia ściana z umywalką została podkreślona pięknymi płytkami w stylu industrialnym z miedzianymi przetarciami. W tej łazience również pojawiają się elementy drewna w postaci wnęki na kosmetyki czy blatu pod umywalką. Z prawej strony umywalki znajduje się jeszcze duży prysznic i ubikacja.

Projekt i tekst: Magdalena Marszałek, www.marszalekarchitekt.pl
Zdjęcia: Kąty Proste – fotografia wnętrz,
Paweł Biedrzycki, www.katyproste.pl

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *