Supersalone_2021_Fot_HSH_PR_8220533

Wnętrzarskie trendy prosto z Mediolanu. Supersalone okiem ekspertów

Tegoroczne supersalone w Mediolanie było pierwszą okazją od prawie dwóch lat, by globalnie spojrzeć na trendy w projektowaniu wnętrz i wyposażenia. Włoskie targi to najważniejsze tego typu wydarzenie dla architektów i projektantów oraz producentów. Przyciągnęły we wrześniu także obserwatorów z Polski – jakie trendy zauważyli eksperci?

Prawie 60 tysięcy zwiedzających i 425 marek w 4 halach. Od 5 do 10 września Mediolan, jak za dawnych lat, żył designem oraz inspirował przyjezdnych. Supersalone, specjalna edycja Salone del Mobile, było okazją do sprawdzenia aktualnych trendów i nowości.
– To było długo wyczekiwanie wydarzenie przez wszystkich. Choć skromniejsze i bardziej ograniczone, niż zwykłe Salone del Mobile, dało wiele inspiracji i okazji do przemyśleń. Dla nas była to sposobność do zweryfikowania, czy przez ostatnie dwa lata dobrze nawigowaliśmy i sami wyznaczaliśmy kierunki rozwoju naszego portfolio. Wnioski są optymistyczne – trendy, które zaobserwowaliśmy w Mediolanie z powodzeniem są wdrażane w projektach, które przygotowujemy dla naszych klient – ocenia Katarzyna Drabik, Z-ca Dyrektora Marketingu Grupy Komandor.
Dla polskiego producenta mebli na wymiar wizyta w Mediolanie była interesująca zwłaszcza w kontekście trendów i nowych rozwiązań w zakresie szaf, garderób czy kuchennej zabudowy.

⦁ Miejski styl w natarciu

Wyraźnie widać coraz mocniejszą dominację stylu industrialnego, miejskiego, loftowego. Wkrada się on coraz odważniej także tam, gdzie dotąd był rzadkością, np. do zabudowy kuchni. Wykończenia ze śladami patyny, rdzy, korozji dotąd średnio przyjmowały się w tym wnętrzu. Dziś metalowe fronty szaf już nie zaskakują. Łączenie stali z kamieniem świetnie sprawdza się jako główny akcent stylistyczny.
– Ważnym elementem wnętrza jest dziś szkło, które pozwala przełamać jednorodność stylistyczną. Jego rola rośnie coraz wyraźniej. Tak jak parę lat temu było tylko dodatkiem do mebli, dziś staje się kluczowym elementem – podkreśla Katarzyna Drabik.

Szkło świetnie uzupełnia również aranżacje w loftowym stylu. Uwagę ekspertów zwróciły np. nowoczesne kredensy ze szklanymi frontami na które nadrukowano wzór metalowej siatki. Doskonale sprawdzało się to w połączeniu z ciemnym korpusem mebla. Półprzezierna tafla pozwala wejrzeć do środka, a zarazem chroniła zawartość przed kurzem.
Łącznie szkła ornamentowego, ryflowanego, z nadrukami, podklejanie czy stosowanie przydymionej odmiany idzie w parze z coraz odważniejszymi rozmiarami takich elementów. Szklane drzwi od sufitu po podłogę praktycznie bez szprosów, a jedynie w prostej, wyraźnej ramie, można było dostrzec na wielu ekspozycjach. Stosuje się je zarówno do odgradzania szaf we wnękach jak też w aranżacji pomieszczeń.

Dziś takie przeszklenia mogą mieć nawet do kilku metrów wysokości. Wprowadzony rok temu do naszej oferty system przeszkleń Lumi pozwala konstruować przegrody do wysokości 3 metrów oraz witryny do 2 metrów. Połączenie aluminiowych profili i szkła to z pewnością jeden z największych hitów przy aranżacji wnętrz na najbliższe lata – ocenia ekspertka marki Komandor.

⦁ Więcej lekkości

Ciekawe zjawiska można dostrzec też w bryłach mebli. Coraz więcej projektów odchodzi od tradycyjnych prostopadłościanów na rzecz innych form. Ciekawostką są na pewno szafy i szafki o kształtach walcowych albo sześciokątnych, przypominające kapsuły.
Na wystawach w Mediolanie chodziło głównie o pokazanie przede wszystkim możliwości kształtowania materiałów, które dziś wydają się nieograniczone. Ale bardziej organiczne formy, zamiast geometrycznych, na pewno znajdują coraz większe grono odbiorców. Przy czym trzeba pamiętać, że są to rozwiązania przede wszystkim do przestronnych pomieszczeń – ocenia Katarzyna Drabik.

Bardziej powszechne są za to meble bez korpusów – konstruowane na systemach rur, stelaży czy kolumn. To także naturalne rozwinięcie stylu industrialnego. Dzięki nim nasze pomieszczenia stają się lżejsze, bardziej przestronne. Aluminiowe systemy do zabudowy o nowoczesnym designie i wszechstronnym zastosowaniu, dają dużą swobodę w aranżacji wnętrz. Podstawę systemów stanowią aluminiowe profile nośne, do których mocowane są półki i inne elementy konstrukcyjne. Regały, nowoczesne meblościanki czy nawet całe garderoby budowane w ten sposób wyglądają niezwykle atrakcyjnie. Marka Komandor już parę lat temu wprowadziła system Orto, który umożliwia podobne aranżacje – Supersalone w Mediolanie pokazało, że ten kierunek jest jak najbardziej słuszny.

⦁ Wnętrza po swojemu

Tegoroczne wystawy w Mediolanie udowodniły, że mimo pandemii świat designu nie śpi. Powstają wciąż nowe i ciekawe produkty i rozwiązania. Dla ekspertów odwiedzających targi była to okazja podpatrzenia wielu ciekawych zjawisk, które dopiero się zarysowują. Nie wiadomo, czy przemienią się w wyraźne trendy – ale warto je obserwować. Na pewno rośnie popularność patchworkowych frontów mebli czy znaczenie ażurowych konstrukcji. Coraz odważniej zestawiamy ze sobą różne, dotąd obce materiały. Szukamy też nowych surowców – z recyklingu, trwalszych, mniej szkodliwych dla środowiska.

Dla nas takie wydarzenia to także okazja do spojrzenia wewnątrz produktów, podpatrzenia technologicznych możliwości, jakie daje dziś rynek. Dostrzegamy, że rodzą się nowe zjawiska. Chętnie korzystamy z cyfrowych rozwiązań – całe targi supersalone były tak naprawdę hybrydą świata wirtualnego i realnego. To zdało egzamin! Nowe technologie pozwalają klientom precyzyjnie definiować swoje potrzeby i personalizować zamawiane produkty. Dziś jest to na wagę złota – przekonaliśmy się sami o tym, wprowadzając aplikację Designer Komandor. Okazało się, że nasi klienci chcą mieć jak największy wpływ na to, jak ich meble będą wyglądać. Rozwiązania na wymiar, personalizowane i tworzone przez lokalnych wytwórców to z pewnością przyszłość każdego segmentu rynku wyposażenia wnętrz. Myślę, że jedyny trend, jaki naprawdę zdominuje projektowanie wnętrz, to ten pod hasłem „mój styl” – ocenia Katarzyna Drabik.

 

Tagi:
Poprzedni

Jesienne porządki – przycinanie

Następny

Ogrzej się własnym „słońcem”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *