No i przyszła w końcu prawdziwa zima

Jeszcze, w nieomal wiosennej aurze świętując Trzech Króli, snuliśmy plany kolejnych prac w ogrodach klientów, ale minęło kilka dni i – jak w piosence Marka Grechuty – po naszych planach „pozostały przymarznięte dwa leżaki”. Korzystając więc, że obowiązków nagle zrobiło się mniej, ruszyliśmy, by podziwiać zimę. A zima w naszym ogrodzie ekspozycyjnym jest naprawdę piękna: oszronione ramiona zegarów skrzą się w zimnym słońcu, śniegowe czapy przydają całkiem […]